Jim, puść dłoń! Zgryź fetę! Aj, pech! Struś dźgnął ćmę FBI! Koń lży wóz. Tchórz w KGB. Sądź płoć! Fajny mężuś i leń. Bądź waść gej, chroń kumpli! Złóż syf, tnę! Struś czknął. Pędź, bij ćmy! Że ów golf Hań? Czyść sejf glinom! W łóżku Hań ...pędź, trąb! Strząść puch nimfy w łój kań? Boże, ględź! W Mińsku lżą naftę Jóź. Gość brzydł. Pech! Sznur śliw. Chłód gąb. Pot męk. Jaźń żyć. Fe! Młóć, by sąd gęś w kaźń – żuje proch z flint! Zbłaźń mżystość ględów hiperfunkcją. (ma najmniej wyrazów spośród znanych polskich pangramów; autor: Marcin Ciura) Pójdźmyż haftnąć z wklęsłości guberń. (Marcin Ciura) Znałem już pysk świń, chęć flot bądź gór. (Marcin Ciura) Stróż pchnął kość w quiz gędźb vel fax myjń. (zawiera też litery q, v i x; autor: Marcin Ciura) ICH DALEKOPIS FALSZUJE GDY PROBY XQV NIE WYTRZYMUJE (tylko wielkie litery alfabetu łacińskiego, stosowane w technice komunikacji dalekopisowej)

Pangramem nie jest tekst „Zażółć gęślą jaźń” – najkrótszy poprawny gramatycznie tekst zawierający wprawdzie wszystkie litery specyficzne dla polskiej pisowni, ale nie zawierający wielu innych liter alfabetu łacińskiego (brak w nim: b, c, d, e, f, h, i, k, l, m, n, o, p, r, s, t, u, w, y).