W 1958 odbyła się jej indywidualna wystawa w Klubie Literatów w Warszawie, gdzie pokazała cykl grafik o organicznej formie. Wystawę zorganizował Mariusz Tchorek, a także jako krytyk napisał swój debiutancki tekst o pracach Ewy pt. O wykorzystaniu nowych możliwości materii. Jej ulubioną techniką graficzną była monotypia. W 1959 po nawiązaniu kontaktu z artystami z Lublina (Grupą Zamek) Tchorek napisał esej do magazynu Struktury W poszukiwaniu trzeciego wymiaru.

W 1965 przyjaciółka zwróciła się do niej z prośbą o wykonanie wizerunku oposa szydełkiem, wtedy to odkryła, jak wiele możliwości różnorodnego wyrazu daje ta technika, którą zaczęła stosować w pracach artystycznych. I tak powstawały rzeźby ze sznurka konopnego, sizalu, juty. W początkowych pracach zainspirowana kokonami owadów tworzyła prace o wprost barokowej dekoracyjnej obfitości. Dalej jednak kokony ustąpiły miejsca kraterkom, które w późniejszych pracach zanikły, ustępując miejsca równym, niezakłóconym powierzchniom w figurach ludzkich, występując jednak, na skromniejszą skalą, w formach pejzażowych. Wypracowała swój własny sposób budowania formy rozrastającej się w dowolnym kierunku i oryginalny sposób prowadzenia ściegu.