12 lipca 2 Dywizja Litewsko-Białoruska zamierzała rozpocząć natarcie. Jego celem miało być wyrzucenie III Korpusu Kawalerii Gaja Gaja z rejonu Podbrodzia i Święcian. Jednak Sowieci uprzedzili polską akcję, a o 5.20 ich 15 Dywizja Kawalerii rozpoczęła działania zaczepne przeciw oddziałom polskim. Polacy odparli atak spieszonej kawalerii i jeszcze przed południem wyprowadzili własne uderzenie w kierunku na Podbrodzie. Piechota polska nacierała na miasto od czoła, z równoczesnym obchodzeniem stanowisk sowieckich od północnego zachodu. Wspierały ją trzy baterie artylerii oraz pociąg pancerny „Mściciel”.

Aby powstrzymać atak oddziałów 2 DLB, Sowieci podpalili okoliczne lasy. Polskie natarcie prowadzone było jednak z dużą brawurą i około 12.30 dywizja opanowała Podbrodzie, a sowieckie 85, 90 i 86 pułki kawalerii z dużymi stratami wycofały się w nieładzie. Interweniować musiał osobiście dowódca 15 DK płk Aleksandr Matuzienko, który zatrzymywał i porządkował uchodzące oddziały. Po południu Sowieci przystąpili do kontrataku. Do walki wszedł przybyły właśnie z Witebska 89 pułk kawalerii. Jego natarcie załamało się w ogniu polskiej obrony. Wieczorem oskrzydlona obustronnie 15 Dywizja Kawalerii rozpoczęła odwrót. Tym razem interweniować musiał dowódca korpusu Gaja Dmitrowicz Gaj.