Porównując natomiast sam oryginalny album z jego poprzednikiem, Dubnobasswithmyheadman, stwierdził iż „jest on bardziej abstrakcyjny, płynny i ekspansywny”.

Według Chrisa Todda z The Line of Best Fit „Second Toughest In The Infants stał się albumem nie do pobicia – mamy oto Underworld w najczystszej postaci, wpływ Darrena Emersona jest tu kluczowy - jego solowe nagrania w ramach jego wytwórni Underwater wyraźnie ukazują jego wpływ. Oczywiście nie jest on wyłącznie odpowiedzialny za wspaniałość "Second Toughest...", fuzji rocka, dubu, drum n' bassu, podlanej pięknymi ozdobnikami perkusji w stylu Detroit techno i efektem niemal Proggy synth, ukazujących trzech artystów w ich absolutnym optimum”.

„Second Toughest In The Infants jest albumem złożonym, mocno uwarstwionym i wielopłaszczyznowym. Jest to wspaniała powieść, w którą można się zagłębiać raz po raz, a dzięki tej reedycji otrzymujemy kolejne trzy dyski z dodatkami i to jakże potężnymi dodatkami” – stwierdził Simon Tucker z Louder Than War dając albumowi maksymalną ocenę – 10 punktów.