Na tydzień przed wybuchem przeprowadzono audyt S.E. Fireworks. Oceniono, że firma spełniła wszystkie oficjalne przepisy bezpieczeństwa, podczas gdy legalnie importowane fajerwerki zostały sprawdzone przez władze holenderskie i uznane za bezpieczne. Jednak po wybuchu mieszkańcy dotkniętej katastrofą dzielnicy Roombeek – biednej dzielnicy robotniczej – skarżyli się na bezczynność rządu i brak prób powstrzymania katastrofy.
Kiedy fabryka została zbudowana w 1977, magazyn znajdował się poza miastem, ale wraz z budową nowych osiedli mieszkaniowych został otoczony niskobudżetowymi budynkami. Mieszkańcy i radni miasta stwierdzili, że nawet nie wiedzieli, że na ich terenie znajduje się magazyn fajerwerków. W dalszej części sprawy sądowej sędzia uznał, że urzędnicy miejscy nie podjęli kroków, nawet jeśli wiedzieli, że złamano prawo.
Postępowanie sądowe mały|Pomnik katastrofy przedstawiający zdewastowane tereny wokół fabryki S.E. Fireworks 20 maja holenderskie władze wydały międzynarodowy nakaz aresztowania dwóch kierowników firmy: Rudiego Bakkera i Williego Patera.