Z tego rozszerzonego zestawu wyłania się portret tradycyjnego zespołu: pracującego nad swoim materiałem, jamującego na próbach i wydającego polecenia z pulpitu mikserskiego. Przypomina to, jak w latach 90. remiksowano nagrania, by poszerzyć ich atrakcyjność - w tym przypadku w celu zdobycia popularności muzyki trance, a także by zapełnić miejsce na wieloformatowych singlach”.

Na znaczenie płyt z dodatkami zwrócił również uwagę Nick Neyland z magazynu Pitchfork. Za najciekawszą uważa płytę poświęcona w całości próbnym utworom wykonywanym na żywo, które stały się utworami oryginalnego albumu. Album ten jest – jego zdaniem – kluczowym wydawnictwem zarówno w dorobku zespołu jak i w światowej elektronicznej muzyce tanecznej. Z otworów singlowych wyróżnia „Dirty” i „Rez”. Poświęca również uwagę Hide’owi i jego tekstom, które uważa za „problematyczne” a styl solisty – za „wahający się pomiędzy inspiracją a momentami nijakości”. Za najlepsze jego dokonanie uznał wokal w utworze „Spoonman”.