W powietrzu unosiły się smrodliwe zapachy pochodzące z garbarni i pieców do wytapiania metalu z rudy. Erazm z Rotterdamu, podczas podróży do Anglii, narzekał, że maty lub słoma pokrywające podłogi były wymieniane niedbale. W spodniej warstwie zalegały latami plwocina, wymioty, mocz psi i ludzki, resztki rozlanego piwa, odpadki ryb i inne obrzydliwości. Przy każdej zmianie pogody wydobywały się odpychające opary, które Erazm uważał za szkodliwe dla zdrowia.
W 1590 roku królowa Elżbieta I wydała zarządzenie nakazujące poddanym uprzątnięcie wszelkiego gnijącego brudu i martwych zwierząt, będących przyczyną wszechobecnego smrodliwego zapachu.
W celu złagodzenia nieprzyjemnego zapachu średniowieczni obywatele umieszczali w domach zioła, posypywali nimi podłogi, zaszywali ładnie pachnące listki w poduszkach, polerowali drewno mirrą, spryskiwali ubrania wodą różaną i nosili przy sobie pomandery, a także palili kadzidła.