Pod Chałupniami, napotkano sowiecką kompanię narciarzy i oddział zwiadowców. Wykorzystując element zaskoczenia, ppor. Studziński poprowadził kolumnę do walki wręcz i pobił sowiecką kompanię. Po tym sukcesie grupa polsko-ukraińska dołączyła do sił głównych i nocą z 11 na 12 stycznia połączony już oddział wypadowy kpt. Stanka stanął pod Owruczem. Nocne uderzenie na miasto zaskoczyło obrońców i po krótkiej walce zostało ono przez Polaków opanowane. Wtedy na dworzec kolejowy wjechał pociąg z Korostenia wiozący posiłki dla załogi. Skuteczny ogień 6 kompanii do wyładowującego się eszelonu spowodował duże straty wśród czerwonoarmistów, ale krótko potem nadjechał z Mozyrza kolejny transport wojska. Przewaga liczebna stała się zbyt duża i zniknął element zaskoczenie, dlatego też dowódca oddziału wypadowego kpt. Stanek nakazał odwrót. Podczas wypadu Polacy stracili dwudziestu poległych i rannych. Komunikat prasowy Sztabu Generalnego z 14 stycznia 1920 donosił: