W willi „Wersal” przesłuchiwania odbywały się codziennie, najczęściej w godzinach nocnych. Przeprowadzali je żandarmi oraz funkcjonariusze Sonderdienstu. W przesłuchaniach najczęściej brali udział żandarmi: Schwenke i Weichbrodt. Odbywały się na piętrze w przeznaczonym na ten cel pokoju. W pomieszczeniu stała szafa, która zawierała przyrządy do bicia: kije, baty, pręty druciane, pałki gumowe. Przesłuchiwanych wiązano w tzw. huśtawkę oraz szczuto psami. Niemcy zagłuszali odgłosy tortur grając na harmonii. Osoby przetrzymywane w willi dr. Byrkowskiego niejednokrotnie doprowadzano na przesłuchania do willi „Wersal”.

Torturom w willi „Wersal” poddawano między innymi Witolda Woźniaka, którego aresztowano w marcu 1943 r. w Smogorzowie. Po trzech tygodniach wysłano go transportem do III Rzeszy, z którego udało mu się zbiec.

W drugiej połowie października 1943 r. w willi „Wersal” osadzono członkinie Obwodu Busko Armii Krajowej – Zofię Dytkowską oraz Helenę Żurkiewicz. Poddawano je rozległym torturom: „ręce, nogi połamane, pogryzione przez psy, ciało powyrywane”. Po kilku dniach rozstrzelano je na cmentarzu żydowskim w Busku-Zdroju.