Wytykano mu również uzależnianie od siebie sędziów i sterowanie ich wyrokami na niekorzyść kolonistów oraz terror, jaki był udziałem wojsk brytyjskich, stacjonujących w prowincjach amerykańskich.

Końcowe oskarżenia przeciwko monarsze zawarte w tej części Deklaracji niepodległości dotyczyły działań podejmowanych przez niego w czasie wojny i miały na celu wykazanie, że to Jerzy III łamie wszystkie zasady ładu społecznego. Twórcom Deklaracji bardzo zależało na tym, ażeby przedstawić króla brytyjskiego jako agresora i dzięki temu pozyskać sojuszników do walki z nim. W dokumencie z 4 lipca Amerykanie wytykali władcy angielskiemu fakt rezygnacji z godności monarchy względem kolonii amerykańskich oraz rozpoczęcie wojny domowej. Działania wojenne prowadzone przez metropolię w opinii kolonistów były złamaniem zasad wypracowanych przez wieki i powrotem do działań barbarzyńskich. Kiedy kraj, który uznawał się za chrześcijański, dopuszczał się takich poczynań, zasługiwał na potępienie reszty narodów chrześcijańskich. Postępowanie Anglików w czasie działań wojennych przeciwko Amerykanom cechowało się srogością i przebiegłością. Przejawiało się to m.in.