Stanisławem Bełzeckim, żelazne mosty.
W 1910 z powodu stopniowej utraty słuchu wycofał się z czynnego życia zawodowego i wraz z żoną zamieszkał w Petersburgu. Był człowiekiem zamożnym – właścicielem rodowych dóbr Pokierszyn nabytych Brahinia na Białorusi oraz dóbr ołtarzewskich, które odziedziczył po ojcu. Wspomagał Polaków w Rosji, a szczególnie uczącą się młodzież. m.in. przyczyniając się do wybudowania we Władykaukazie polskiej szkoły. Dzięki jego datkowi na sumę 165 000 rubli dla Rzymskokatolickiego Towarzystwa Dobroczynności przy kościele św. Katarzyny wybudowano nowoczesny kamienny gmach dla Przytułku dla Chłopców. W budynku tym, otwartym 30 października 1913 i zwanym Domem Kierbedzia, mieściły się internat, szkoła, warsztaty, stołówka i biblioteka. Kierował nim późniejszy biskup ks. Antoni Malecki.
Po rewolucji 1917 wyjechał z żoną do Polski, doprowadził do końca projekt swojego ojca, parcelacji majątku ołtarzewskiego pomiędzy jego pracowników. Mieszkał w Warszawie, pochowany został w rodzinnym grobowcu obok ojca i żony na warszawskich Powązkach (kwatera M-5/6-18).