Około północy kpt. Stein, minister sprawiedliwości Victor Bodson i komisarz policji Joseph Michel Weis odbyli nadzwyczajne posiedzenie. Bodson zażądał wzmocnienia obrony stolicy przez żandarmów z południa i powiedział Weisowi, aby przekazał te informacje komisarzowi dystryktu stołecznego w celu wydania niezbędnych rozkazów. Weis próbował później skontaktować się z komisarzem dystryktu telefonicznie, ale nie udało mu się to, a posiłki nigdy nie nadeszły. Wkrótce potem żandarmom w Diekirch nakazano patrolowanie miejscowego mostu kolejowego i legitymowanie nieznanych im osób. Władze luksemburskie otrzymały pierwsze doniesienia o wymianie ognia około godziny 2:00 w nocy z 9 na 10 maja, kiedy to dwóch żandarmów zostało zaatakowanych w pobliżu granicy niemieckiej przez tajnych agentów w cywilnych ubraniach. Niemcy wycofali się do młyna Fels w pobliżu Grevenmacher, po czym 20 żołnierzy, którzy zgłosili się na ochotnika, wysłano do ich aresztowania. Następnie rząd nakazał zamknięcie wszystkich stalowych drzwi wzdłuż granicy. O godz. 2:15 żołnierze stacjonujący w Bous zostali zaatakowani przez Niemców w cywilnych ubraniach. Jeden żołnierz został ciężko ranny, podobnie jak zatrzymany Niemiec.