Najważniejszym punktem procesu twórczego jest jego początek. Preferuję wówczas pracę w pełnym spokoju – żadnych telefonów, żadnych rozmów, po prostu cisza i spokój. Pierwsza faza wymaga najwięcej skupienia i koncentracji. Nie sporządzam szkiców lub robię to bardzo rzadko i w surowej formie, po prostu od razu zaczynam malować na płótnie. Początkowy pomysł powoli przeradza się w obraz, czasami przekształca się w wizję zupełnie nową. Dlatego też początkowa faza twórczości jest najbardziej burzliwa – bardzo często pojawiają się wówczas nowe pomysły i znaczące zmiany. Zaczynam od pewnej wizji a efekt końcowy może być już diametralnie różny.

Jedną z rzeczy nieodłącznie związanych z moją twórczością jest muzyka. Odgrywa ona kluczową rolę, idąc w parze z nastrojem zależnym od konkretnego etapu mojej pracy. Słucham wszystkiego, od klasycznego fortepianu, orkiestry aż po bardziej nowoczesną, często ciężką i mroczną muzykę, w tym gothic i heavy metal.