Angielski często pozwala na skrótowość i większą precyzję wypowiedzi.
Natomiast polszczyzna używana w korporacjach jest często silnie naznaczona różnymi elementami angielszczyzny, przy czym ich użycie nie jest usystematyzowane. Bywa, że w polszczyźnie korporacyjnej funkcjonują angielskie nazwy stanowisk, które wcale nie są tłumaczone na język polski. Często stosowane są angielskie skróty, np. CEO (Chief Executive Officer – prezes), CFO (Chief Financial Officer – dyrektor działu finansowego), CMO (Chief Marketing Officer – dyrektor ds. marketingu), PM (Project Manager – kierownik projektu).
Zapożyczenia angielskie dotyczą zwłaszcza nazw stanowisk, przestrzeni biurowej, organizacji pracy, słownictwa związanego z realizacją projektów i elementów kultury korporacyjnej. Często przy zapożyczaniu następuje zawężenie sensu angielskiego leksemu do pewnego aspektu. Przykładowo call (mieć calla, być na callu) oznacza służbową rozmowę telefoniczną, najczęściej o określonej godzinie i na ustalony temat. Bywa też skrótem od conf call (conference call), czyli telekonferencji. Pewne słowa są raczej inspirowane angielszczyzną niż typowymi zapożyczeniami, nie mają bezpośrednich odpowiedników w języku angielskim, są niejako zangielszczoną polszczyzną, np.