Zgodnie z późniejszą legendą, życie Wergiliusza od początku naznaczały cudowne wydarzenia. Jako niemowlę nie płakał, a gałąź topoli, włożona w ziemię z okazji jego urodzin, rozrosła się wkrótce do olbrzymich rozmiarów.
Uprawa roli, a także hodowla pszczół, zapewniły rodzinie Maronów źródło utrzymania pozwalające na wykształcenie dzieci. Ojciec wysłał młodego Wergiliusza do szkoły, jednak nie w pobliskiej Mantui, ale w odległej o około 70 kilometrów Cremonie, gdzie mógł uczyć się czytać i pisać pod okiem lepszych nauczycieli (litteratori). Po osiągnięciu pełnoletniości w roku 55 (jak twierdzą niektórzy biografowie – w dniu śmierci Lukrecjusza), Wergiliusz wyjechał do Mediolanu, gdzie kształcił się u gramatyków (grammatici).
W roku 53 przeniósł się do Neapolu, gdzie u tamtejszych Greków pobierał lekcje retoryki i filozofii. Uczył się języka greckiego i studiował grecką literaturę. Donat przekazał dwa nazwiska nauczycieli poety. Pierwszym był nieznany bliżej Epidiusz – retor, u którego miał się również kształcić młodszy o siedem lat Oktawian. Drugim natomiast Siron, epikurejczyk z Neapolu, uczeń Filodemosa z Gadary.