Walki pod Korcem Po przełamaniu przez 1 Armię Konną frontu polskiego nad Słuczą, 3 Dywizja Piechoty Legionów wycofała się za Korczyk, a 28 czerwca 8 pułkiem piechoty Legionów płk Władysława Bończy-Uzdowskiego, wspartym przez dwie baterie 3 pułku artylerii polowej Legionów, obsadziła Korzec. Dowódca pułku skierował dwa pierwsze bataliony na wschodnie krańce miasta, a III batalion pozostawił w odwodzie. Już w godzinach rannych pod polskie pozycje zaczęły podchodzić elementy rozpoznawcze nieprzyjaciela. Od strony Zwiahla nadjechał samochód pancerny, który pokonał okopy polskie i dopiero ogień artylerii zmusił go do wycofania.
Około południa sowiecka 4 Dywizja Kawalerii przełamała polską obronę pod Gwozdowem. Wykorzystując powodzenie, jej oddziały uderzyły na Korzec, pobiły zaskoczonych obrońców i wdarły się do centrum miasta. W tym czasie ulice zatłoczone były taborami pułkowymi pobierającymi zaopatrzenie. Wśród taborytów wybuchła panika, a odwodowy III batalion mógł zorganizować obronę dopiero na zachodnim skraju miasta. Pierwszorzutowe bataliony zmuszone zostały do przebijania się przez sowieckie ugrupowanie i poniosły duże straty. Do niewoli dostał się między innymi dowódca I batalionu kpt.