W buddyzmie nie występują demony jako uosobienia czystego zła. Każda istota w sansarze podlega swojej indywidualnej karmie pod wpływem tylko swego stanu niewiedzy. Z niewiedzy, jakakolwiek by nie była, można się wyzwolić. Główną cechą karmy jest to, że wszelkie rezultaty doświadczane mogą być tylko przez istotę, która nagromadziła ich przyczyny i nikt nie może zbawić jej „z zewnątrz”, potępić bądź w inny sposób zadecydować. W buddyzmie tybetańskim ponadto jest nauczane, że czujące istoty zanim ponownie się odrodzą w jednym z sześciu głównych światów, przebywają w stanie przejściowym bardo pomiędzy kolejnymi odrodzeniami. W stanie tym mogą mieć nieznaczny kontakt z istotami z poprzedniego odrodzenia. Kontakt taki może zostać łatwo wzięty jako domniemane spotkanie z duchem bądź demonem.

Cierpienie Buddyzm Według nauk buddyzmu sansara to uwarunkowany stan. Wyodrębnia się tu cierpienia, na które można spojrzeć pod trzema aspektami tego uwarunkowania: jako zwyczajne cierpienie, jako nietrwałość i jako samą istotę uwarunkowalności związaną z niewiedzą – fundamentalnym ogniwem spośród dwunastu ogniw współzależnego powstawania.