Taki układ ma cechy układu statecznego podłużnie, co sprawia, że lot na stałych parametrach lotu nie wymaga akcji pilota.
Takie rozwiązanie jest bardzo proste, ale ma kilka poważnych wad. Umieszczenie usterzenia na końcu ogona oznacza, że samolot jest dłuższy niż „musi”, przez co staje się cięższy. Ponadto przedłużony kadłub samolotu musi być pusty i nie może być wykorzystany do przewożenia ładunku, aby nie przesunąć środka ciężkości do tyłu zmniejszając tym samym zapas stateczności podłużnej. Największym problemem jest jednak to, że usterzenie stwarza dodatkowy opór powietrza zmniejszając w ten sposób osiągi samolotu.
Badania nad konstrukcjami „latających skrzydeł” rozpoczęły się już w 1919 roku w firmie Junkers. Zaprojektowany przez tę firmę samolot „Giant” JG1 został jednak zniszczony w roku 1921 przez komisję ententy ds. awiacji, gdyż jego rozmiary przekraczały maksymalne dozwolone rozmiary samolotów, jakie według ustaleń wolno było budować w Niemczech po zakończeniu I wojny światowej.