Jeden z największych mistrzów zen w historii, Szósty Patriarcha Huineng został kiedyś zapytany przez mnicha Kto odziedziczył ducha Piątego Patriarchy? Ten, kto rozumie buddyzm odparł Huineng. Zatem czy ty go odziedziczyłeś? naciskał mnich. Nie odparł Huineng. Dlaczego nie? spytał mnich. Ponieważ nie rozumiem buddyzmu. Huineng powiedział, że nie odziedziczył roli patriarchy, a przecież odziedziczył; i miał charyzmę, która pozwalała mu na nauczanie czystego zenu. Któż był bardziej kwalifikowany niż on do powiedzenia Tak. A jednak nie mógł autorytatywnie powiedzieć Tak, gdyż wtedy nie byłby już nauczycielem zen, a nauczycielem np. doktryny o oświeceniu. I proponowałby swoje prywatne zrozumienie zenu i przebudzał innych do swojego własnego zrozumienia zenu. To nie jest tolerowane w zenie. A jak powiedział jeden z mistrzów zen Zen niczego nie uczy. Prawdziwym celem zenu jest bowiem przebudzenie głębokiej ontologicznej świadomości, intuicyjnej mądrości (pradżnia, skt prajñā). Czysta świadomość pradżni nie byłaby czysta, gdyby ten ktoś uważał, że ją rozumie.