Pierwszy oficjalny komunikat Polskiej Agencji Telegraficznej jako powody aresztowania „szeregu posłów”, których nie wymienił z nazwiska, podał przestępstwa kryminalne takie jak: kradzieże, oszustwa i przywłaszczenia. Wśród zarzutów politycznych wymieniono m.in.: strzały do policji, nawoływanie do gwałtu i nieposłuszeństwa władzom, wystąpienia antypaństwowe. Sprawę od samego początku żywo komentowała prasa opozycyjna (m.in.: „Robotnik”).
Pobyt w areszcie Aresztowanych osadzono w Brześciu nad Bugiem, w specjalnie przygotowanym więzieniu wojskowym w twierdzy brzeskiej, którego komendantem został płk Wacław Kostek-Biernacki. Wobec więźniów zastosowano ścisłe przepisy wojskowego regulaminu więziennego. Osadzonych traktowano brutalnie. Pozorowano egzekucje, bito i szykanowano. Nie pozwolono na żaden kontakt z obrońcami i członkami rodzin.
Sprawę aresztowanych przekazano do Sądu Okręgowego w Warszawie, w ręce prokuratora Czesława Michałowskiego. Prowadzeniem dochodzenia zajął się sędzia śledczy Jan Demant.