Zdjęcia plenerowe kręcono na praskim osiedlu Ostrobramska oraz Żoliborzu (portiernia Edzia).
Odbiór Tadeusz Sobolewski z „Gazety Wyborczej” postawił filmowi Glińskiego zarzut szantażu emocjonalnego: „cała materia dokumentalna jest podporządkowana przewrotnej koncepcji filmu [...] – widz znajduje się jakby w kleszczach reżyserskiej koncepcji, jest mocno sterowany, wpuszczany w mylne kanały. [...] Odrażająca sceneria blokowiska, w której tragedia ta się rozgrywa, dlatego nie ma barw, ponieważ jest widziana przez kogoś, kto nosi w oku szkiełko”. Odmienną opinię wyraził Władysław Cybulski z „Dziennika Polskiego”: „Siłą filmu Roberta Glińskiego jest jego pesymizm. Nie ma tu ani publicystycznych recept, ani moralizatorskiego «cerowania» rzeczywistości, ani jej upiększania choćby muzyczką spoza kadru, ani epatowania wulgarnością, co ostatnio tak polubiło kino polskie”. Zdzisław Pietrasik z „Polityki” uznał Cześć Tereska za „bez wątpienia najlepszy film polski 2001 roku”.