W związku z tym zwolniło się jedno miejsce w bolidzie ekipy Red Bull Racing. Naturalnymi kandydatami na to miejsce byli kierowcy włoskiej ekipy, która według założeń miała pełnić rolę juniorskiego zespołu Red Bulla. W początkowej fazie sezonu lepiej spisywał się Jean-Éric Vergne, który w Kanadzie dojechał do mety na szóstej pozycji, co było najlepszym wynikiem Toro Rosso w sezonie. Jednak w drugiej części sezonu Francuz nie zdobywał punktów, a Australijczyk lepiej radził sobie przy gorszej dyspozycji bolidu. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej Ricciardo pokonał Vergne'a o siedem punktów i to on podpisał kontrakt na starty w zespole Red Bull Racing.
Mimo wielu spekulacji na temat przyszłości Vergne'a w Scuderii Toro Rosso, Francuz przedłużył kontrakt na sezon 2014. Jego partnerem zespołowym został debiutujący Rosjanin, mistrz Serii GP3 Daniił Kwiat. W przeciągu całego sezonu znacznie lepszy był Francuz, który zdobył 22 punkty, co dało mu trzynastą pozycję w klasyfikacji generalną, najlepszą od czasu startów Vettela w STR. Jednak zarówno kierownictwo zespołu, jak i kibice zwracali większą uwagę na 19-letniego Kwiata, który już w debiucie zdobył dwa punkty. Szczególnym zaskoczeniem było piąte miejsce zdobyte przez niego w kwalifikacjach do wyścigu o Grand Prix Rosji.