Jednak Henryk Ryszard Tomaszewski ocenił, że jego doniesienia nie przedstawiały żadnej wartości, dostarczane przezeń informacje można było przeczytać w prasie kościelnej, ponadto część jego doniesień mijała się z prawdą.
Współpraca z organami BP nie trwała długo. Najmałowski unikał kontaktów z władzami wyznaniowymi i nie cieszył się ich zaufaniem. Według notatki z roku 1968 sporządzonej przez pracownika Wydziału ds. Wyznań w Łodzi był nielojalny, nie akceptował „naszej rzeczywistości”, unikał kontaktów z Wydziałem ds. Wyznań, „co graniczy już z niewypełnianiem obowiązków wynikających z przepisów o stowarzyszeniach”.
Poglądy
W artykule opublikowanym w „Chrześcijaninie” w 1961 roku przekonywał, że chrześcijanin „nie kłamie, nie obmawia, nie oczernia, nie posądza”, a osoby, które zmyślają i przekazują plotki, zasmucają Ducha Świętego. Napisał:
Nie posądzajmy nikogo, i nie przekazujmy plotki, fałszywej lub zmyślonej wieści, nie sprawdziwszy wszystkiego dokładnie. Oczernić łatwo, ale wybielić już się nie da. Obrabować z cnoty i honoru nie trudno, ale przywrócić honor i dobre imię jakże ciężko.