wówczas Papin mimo ciężkich ran włączył się do walki i podobno zastrzelił trzech niemieckich żołnierzy, zmuszając resztę do ucieczki. W styczniu 1942 powrócił do służby i objął dowództwo plutonu moździerzy 508 pułku piechoty 85 Dywizji Piechoty Frontu Kalinińskiego. Brał udział w operacji rżewsko-wiaziemskiej w 1942, w walce o wieś Korowino precyzyjnym ogniem zniszczył 5 stanowisk ogniowych wroga, zapewniając powodzenie atakowi swoich żołnierzy. 22 stycznia 1942 ponownie został ciężko ranny i do stycznia 1944 przebywał na leczeniu. Następnie walczył na 2 Froncie Ukraińskim w składzie 10 gwardyjskiego pułku powietrznodesantowego jako dowódca drużyny, starszyna kompanii i dowódca plutonu. Brał udział w operacji humańsko-botoszańskiej, jassko-kiszyniowskiej, bukaresztańsko-aradzkiej, debreczyńskiej i budapesztańskiej. 21 maja 1944 w walce nad rzeką Seret w Rumunii został kontuzjowany, jednak nie opuścił pola walki. 30 listopada 1944 na czele swojej drużyny jako pierwszy wdarł się do węgierskiego miasta Eger, oczyszczając z wroga wiele punktów miasta i zadając mu duże straty, za co został odznaczony orderem.