Podjął próby wyizolowania substancji odpowiedzialnych za zapach i stwierdził bardzo wysokie podobieństwo z substancją, którą nazwał , pochodzącą z olejku cedrowego.
W interpretacji Bear i Thomasa podczas suchej pogody niektóre rośliny wydzielają do powietrza olejki eteryczne, które są absorbowane w glebie i uwalniane do powietrza pod wpływem deszczu. W toku dalszych badań naukowcy ci doszli do wniosku, że petrichor jest wynikiem kilku naturalnych procesów: Emisji do atmosfery lotnych związków organicznych pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Ich degradacji, częściowego utlenienia i nitrowania w atmosferze. Selektywnej adsorpcji powstałych produktów przez krzemionkę i krzemiany powszechnie obecne w glebie. Dalszej transformacji chemicznej zaadsorbowanych związków. Uwolnieniu lotnych produktów z gleby w wyniku wyparcia ich przez wodę.
Współcześnie uważa się, że oprócz wydzielania zaadsorbowanych związków, na zapach petrichor składa się też geosmina, produkt uboczny metabolizmu promieniowców.
Ludzki nos jest niezwykle wrażliwy na geosminę i jest w stanie wykryć ją w powietrzu przy stężeniu 5 części na bilion.