W czasie boju o lasek kozinakowski dnia 18 maja 1915 r. szer. Kębłowski wysłany został z patrolem wywiadowczym. Z własnej inicjatywy objął dowództwo patrolu po zabiciu dotychczasowego dowódcy. Natychmiast zawiadomił dowódcę kompanii o sile, rozmieszczeniu sił nieprzyjaciela i zaczął ostrzeliwać wroga. Z chwilą rozwinięcia się kompanii w tyralierę, bez rozkazu usunął się na prawe skrzydło kompanii i pod ogniem karabinów maszynowych przez dłuższy czas ubezpieczał posuwanie się kompanii. Po pewnym czasie zawiadomił dowódcę, że nieprzyjaciel szykuje się do kontrnatarcia i przez godzinę powstrzymywał napór nieprzyjaciela w sile jednego plutonu. Jednym ciężkim karabinem maszynowym ściągnął na siebie ogień nieprzyjaciela z centrum, przez co uniemożliwił otoczenie pododdziału i umożliwił jego wycofanie. Za czyny te szer. Kębłowski został mianowany kapralem, a później pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.