Często portretował też swoich przyjaciół z kręgu liberałów i ilustrados.
Do tej ostatniej grupy oświeconych Hiszpanów zainteresowanych reformami społecznymi i sądowniczymi należał Juan Meléndez Valdés, prawnik, poeta i humanista. Możliwe, że Goya poznał go w rodzinnej Saragossie, gdzie Meléndez Valdés był sędzią w 1790 roku. Podobnie jak Goya był zaniepokojony nadużyciami w sądownictwie oraz warunkami w więzieniach i zakładach dla obłąkanych, które były tematem wielu prac malarza. W 1797 roku Meléndez Valdés opublikował filozoficzny poemat La despedida del anciano (Pożegnanie staruszka), w którym krytykował korupcję na królewskim dworze oraz ekstrawagancję i rozwiązłość arystokracji. Po upadku jego wpływowego przyjaciela polityka Gaspara Melchora Jovellanosa w 1798 roku Meléndez Valdés musiał opuścić Madryt. Podziw dla francuskich myślicieli i reformatorów doprowadził go do współpracy z reżimem Józefa Bonapartego, kiedy ten objął tron hiszpański w 1808 roku. W 1814 roku po przywróceniu monarchii absolutnej Ferdynanda VII został oskarżony o współpracę z Francuzami i zmuszony do opuszczenia kraju. Zmarł w biedzie we Francji w 1817 roku.