W zależności od zleceniodawców te szablonowe dzieła różnią się jakością i szczegółami, ale twarz i postura króla są na nich zawsze zbliżone.

Ferdynand VII nie cieszył się sympatią wśród poddanych, z winy jego katastrofalnej w skutkach polityki połączonej z dramatycznymi wydarzeniami wojny niepodległościowej. José Gudiol uważa, że Goya przedstawiał Ferdynanda VII zawsze jako osobę antypatyczną i gburowatą. Ograniczał się do odwzorowania jego twarzy o niewdzięcznych rysach i wyniosłej postawy, cech potęgowanych przez kontrast z bogactwem teatralnych strojów. Po powrocie Ferdynanda VII na tron w 1814 roku rozpoczął okres oskarżeń o kolaborację z Francuzami, przesłuchań i czystek na królewskim dworze. Król przeprowadził w swoim otoczeniu proces „puryfikacji”, któremu poddano również Goyę jako nadwornego malarza. Malarz z pewnością musiał ukrywać swoje liberalne poglądy i profrancuskie sympatie, dlatego malowanie karykaturalnego portretu króla byłoby bardzo niebezpieczne. Możliwe, że współczesne wyobrażenie o pięknie i grotesce nie odpowiada temu z początku XIX wieku, a prześmiewczy efekt nie był zamierzony.