W 1986 roku lingwistka Laura Martin przeprowadziła powtórną analizę tezy. Prześledziwszy historię twierdzenia badaczka uznała, że jego rozpowszechnienie odwróciło uwagę od poważnych badań nad relatywizmem językowym. Geoffrey Pullum w polemiczny sposób skrytykował tę samą tezę, a proces, w ramach którego powstał ten „mit”, określił mianem wielkiej eskimoskiej mistyfikacji leksykalnej (Great Eskimo Vocabulary Hoax). Pullum argumentował, że tożsamość liczby rdzeni oznaczających „śnieg” w językach eskimoskich i angielskim wskazuje na brak różnicy w wielkości repertuarów słownikowych na określenie tego zjawiska atmosferycznego. Inni specjaliści w zakresie języków eskimoskich oraz eskimoskiej wiedzy na temat śniegu, zwłaszcza w dziedzinie lodu morskiego, kwestionują ten pogląd i bronią pracy badawczej Boasa wśród Inuitów z Ziemi Baffina.
W językach inuickich i jupickich dodaje się przyrostki do słów, aby wyrazić pojęcia, które w wielu innych językach świata są wyrażane przy użyciu złożonych słów, zwrotów, niekiedy całych zdań. W językach eskimoskich można utworzyć właściwie nieograniczoną liczbę nowych wyrazów na jakikolwiek temat, choć do wyrażenia tego samego inne języki wykorzystałyby połączenia wyrazowe.