Wkrótce jednak jeden z dwóch prototypów uległ awarii w locie, gdy automatycznie napełniły się w locie pływaki, których zadaniem było utrzymywanie samolotu na powierzchni w razie przymusowego wodowania. W rezultacie samolot wpadł w duże drgania, wkrótce zaś potem awarii uległ silnik, co zmusiło pilota do przymusowego lądowania. Gdy samolot ten wrócił do Douglasa celem napraw, drugi z egzemplarzy przedprodukcyjnych rozpoczął testy nurkowania i zrzutu bomb, po czym prowadził dalsze testy lądowania przy użyciu pokładowego systemu hamującego, które ukończył w połowie sierpnia. Po będących ich efektem niewielkich zmianach, nowy samolot mógł wejść do produkcji, jako znacząco zmodyfikowana wersja produkcyjna BT-1.
SBD-1 został dostarczony bombowym i rozpoznawczym eskadrom United States Marine Corps, SBD-2 trafił zaś do analogicznych eskadr United States Navy. Zanim jednak samoloty zostały faktycznie dostarczone, złożone zostało kolejne zamówienie na 174 samoloty w odmianie SBD-3, która zaczęła być dostarczana siłom zbrojnym w marcu 1941 roku. Do czasu japońskiego ataku na Pearl Harbor w grudniu tego roku, dostarczonych zostało już 584 maszyn tej odmiany. W 1942 roku w El Segundo wyprodukowano także około 780 samolotów w odmianie SDB-4 – maszyn o zmodyfikowanym, 24-woltowym systemie elektrycznym.