Sytuacja obrońców znacznie pogorszyła się wraz ze skierowaniem do ataku moździerzy. Po każdym z ostrzałów do ataków posyłano samochody pancerne zgromadzone w liczbie sześciu (w czasie pierwszego natarcia broni pancernej partyzantom udało się zniszczyć jeden z samochodów likwidując także jego załogę). W czasie kolejnych ostrzałów artyleryjskich nastąpiło zawalenie się budynku (pod gruzami znalazło się 13 obrońców) co ostatecznie przekreśliło nadzieję na wydostanie się z gajówki nocą i wyjście z okrążenia. Do piwnicy udało się zbiec sześciu ostatnim obrońcom, w tym ppor. „Jankowi Kolejarzowi”. Kontynuowali oni ostrzał aż do zawalenia się stropów budynku co ostatecznie zakończyło dwunastogodzinną obronę gajówki.
W bitwie życie straciło 17 gwardzistów (w tym wszyscy sztabowcy z ppor. „Jankiem Kolejarzem” na czele i czterej mieszkańcy gajówki). Do niewoli dostało się dwóch rannych partyzantów, min. Siergiej Kotow ps. „Olek”, który trafił do KL Dachau a następnie do KL Mauthausen. Przeżył wojnę i w 1967 odwiedził miejsce półdniowej walki.