Po dojściu Hitlera do władzy w styczniu 1933 roku, błyskawicznie nasiliły się brutalne akty antysemityzmu. W całych Niemczech następowały zwolnienia Żydów z pracy i bojkot przedstawicieli wolnych zawodów pochodzenia żydowskiego. DeFaKa, licząc się z groźbą bojkotu z powodu zatrudniania Żydów, w marcu 1933 roku zwolniła wszystkich pracowników tego pochodzenia. 31 marca 1933 roku gliwicka filia rozwiązała umowę z Bernheimem i dwoma innymi Żydami.
Petycja Bernheima W połowie kwietnia 1933 roku Bernheim opuścił Niemcy, udając się do Katowic. W kancelarii adwokata Marka Reichmanna przy ul. Mariackiej 3, we współpracy z Arthurem Kochmannem, adwokatem z Gliwic oraz Georgiem Weissmannem, prawnikiem z Bytomia, przygotowali tekst skargi do Rady Ligi Narodów.
Dalsze losy Bernheima Po uzyskaniu potwierdzenia bezprawności jego zwolnienia, Bernheim wystąpił o finansowe zadośćuczynienie od DeFaKa. Od 17 października 1933 do 2 grudnia 1935 roku przed Górnośląską Komisją Mieszaną w Katowicach i Urzędem do spraw Mniejszości w Opolu toczyło się postępowanie, w toku którego został uznany za poszkodowanego. Początkowo DeFaKa zaproponował mu 380 marek, dwukrotność jego miesięcznej pensji sprzed zwolnienia, w końcu ugodę osiągnięto na poziomie 1600 marek.