Po kampanii wrześniowej ewakuował się przez Rumunię do Francji i został skierowany do bazy lotniczej w Lyon–Bron. Był inicjatorem zaprojektowania sztandaru Polskich Sił Powietrznych, który wykonały w 1940 roku mieszkanki Wilna.

Po klęsce Francji przedostał się do Wielkiej Brytanii. Wstąpił do RAF, otrzymał numer służbowy P-0056. W latach 1942–1943 dowodził eskadrą C dywizjonu 309, a następnie był adiutantem gen. Lucjana Żeligowskiego.

Po zakończeniu działań wojennych został zdemobilizowany i zdecydował się na powrót do Polski. Zamieszkał w Środzie Śląskiej, gdzie pracował jako palacz w szkolnej kotłowni. Został odszukany przez Aleksandrę Zasuszankę-Dobrowolską, dzięki jej pomocy uzyskał emeryturę kombatancką i mieszkanie socjalne w Kielcach. Odnowił kontakty z szkołą orląt i w 1979 roku otrzymał prawo do zamieszkania w hotelu oficerskim Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Stał się mentorem podchorążych, brał udział w spotkaniach i uroczystościach oraz uczestniczył w praktycznym szkoleniu uczniów Liceum Lotniczego. Podchorążowie ufundowali mu mundur, w którym występował podczas oficjalnych uroczystości. Utrzymywał kontakt z Aleksandrą Zasuszankę-Dobrowolską, która odwiedzała go na terenie szkoły. W latach 80. XX w. zainicjował działania związane ze sprowadzeniem sztandaru Polskich Sił Powietrznych do Polski.