Podobnie jak i inne niemieckie Kościoły baptyści entuzjastycznie powitali dojście do władzy Hitlera. F. Fullbrandt w 1934 roku oświadczył, że tylko Hitler jest w stanie powstrzymać powódź niewiary w Europie i całym zachodnim świecie. Nazistów wspierał także Paul Schmidt. Aż do końca wojny niemieccy baptyści nie wypowiadali się w kwestii żydowskiej. Milczenie było wynikiem szeregu przyczyn, po pierwsze niemieckie państwo zaprzestało restrykcyjnej polityki wobec baptystów i dopiero naziści zagwarantowali baptystom rzeczywistą wolność religijną. Drugim powodem było myślenie, że każda władza pochodzi od Boga. Po trzecie, niemieccy baptyści nie mieli doświadczenia politycznego. Po czwarte, baptyści byli niewielkim ugrupowaniem i byli ignorowani.

Baptystów w okresie nazistowskim cechowała bierność w sprawach polityki. Tylko czterech baptystycznych pastorów było członkami NSDAP, z drugiej strony tylko trzech baptystycznych pastorów zostało uwięzionych. Podczas wojny nawet zanoszenie modlitw o pokój było traktowane jako zbyt polityczne i pastorzy, w których zborach takie modlitwy zanoszono byli ostrzegani. Modlić się należało o zwycięstwo Niemiec.

Statystyki thumb|Ein Herr. Ein Glaube.