Pasję artystyczną Zofii popierał ojciec Jan Baltarowicz, długoletni wójt w miejscowości Jaryczów Stary oraz pszczelarz z zamiłowania. Zdecydowanie przeciwna temu była matka, Zofia Stefania z Weeberów, córka powstańca z 1863 r. Alfreda Weebera i Ignacji z Zakrzewskich Weeberowej.
Nauka W latach 1908–1912 pobierała pierwsze prywatne lekcje rysunku i malarstwa u artystki malarki, absolwentki prywatnej Akademii Sztuk Pięknych Juliena w Paryżu, Zofii Brühl-Gołąbowej, która mieszkała razem z mężem, lekarzem okręgowym, w Jaryczowie Nowym. Jeszcze przed maturą, od 1912 r. uczęszczała do prywatnej Szkoły Sztuk Pięknych artysty malarza prof. Stanisława Batowskiego we Lwowie. Naukę przerwała I wojna światowa, ale już 13 VII 1915 r. zapisała się na kursy rzeźby do prof. artysty rzeźbiarza Zygmunta Kurczyńskiego, ucznia Konstantego Laszczki, a potem Auguste’a Rodina. W pracowni Kurczyńskiego poznała swojego przyszłego męża, artystę malarza Kazimierza Dzielińskiego. U Kurczyńskiego uczyła się rzeźby przez rok. Równocześnie w latach 1915–1916 uczęszczała na historię sztuki do prof. Jana Bołoz-Antoniewicza i filozofię ścisłą do prof. Kazimierza Twardowskiego na Uniwersytecie Lwowskim. Następnie udało się jej wyjechać na studia do Wiednia.