Odbiór Frekwencja kinowa i oceny Film został dobrze przyjęty zarówno przez krytyków, jak i publiczność. Renata Murawska w 2005 roku oszacowała liczbę widzów, którzy obejrzeli film w kinach, na 400 tysięcy. Dzień świra był najlepiej sprzedającym się polskim filmem w sieci księgarni Empik za 2002 rok. W rubryce 9 gniewnych ludzi miesięcznika „Film” z czerwca 2002 roku film otrzymał średnią ocen 4,33 w skali 1-6 (głosami sześciu krytyków), natomiast w rankingu czasopisma „Kino” z listopada tego samego roku – średnią 5,1 w skali 1-6 (głosami dziesięciu krytyków).
Recepcja krytyczna w Polsce Tadeusz Lubelski sukces filmu uzasadniał na przykładzie własnych obserwacji: „Polacy utożsamili się z Adasiem, z jego fobiami i śmiesznostkami, z bezwstydnie wydobytą na wierzch cechą, określaną niemieckim mianem Schadenfreude. Projekcjom filmu towarzyszyły gromkie wybuchy śmiechu, ale scena zbiorowej «modlitwy Polaków» [...] przyjmowana była na ogół w milczeniu”. Krzysztof Kłopotowski stwierdził, że Dzień świra znamionuje powrót polskiego kina do czasów świetności i rozrachunek z polską tradycją romantyczną. Tadeusz Sobolewski natomiast relacjonował, że wyszedł z kina pełen nienawiści do narodu, kraju, reżysera oraz siebie samego. Jednocześnie przyznał, że z upływem czasu dostrzegł, z jaką wprawą reżyser balansuje na granicy złego smaku.