Rozpoczyna się przyjęcie. Damy mówią o swych kawalerach. Mendoza nakłania Marię, by za niego wyszła, a ggdy ona odmawia, skazuje ją na śmierć. Wbiega na wpół obłąkana księżna Aurelia i przepowiada Mendozie nieszczęście. Kylleński Merkury wprowadza duchy dawnych książąt. Malevole zaprasza do tańca Marię, a Pietro – Aurelię. Obydwaj dają się rozpoznać swym żonom, po czym wraz z Frnezemi Celsem atakują Mendozę. Gdy ten błaga o darowanie życia, książę Altofronto okazuje mu swą łaskę. Bilioso po raz kolejny próbuje się przypochlebić nowemu władcy, tym razem bezskutecznie. Autor prosi o wybaczenie błędów w krótkim epilogu.
Analiza Malkontent, uważany za najlepszy utwór Marstona, gatunkiem bliższy jest tragikomedii niż komedii. Historia wydziedziczonego księcia, powracającego w przebraniu, przypomina trochę komedie Szekspirowskie, ale wirtuozerią cynizmu bohatera, jak to określił Daiches, zupełnie nie koresponduje z panującą w nich atmosferą.
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Dramaty elżbietańskie Kategoria:Utwory literackie z 1604