W maju 1925 miał być przeniesiony do 5 dywizjonu żandarmerii w Krakowie na stanowisko zastępcy dowódcy dywizjonu, ale zarządzenie w tej sprawie zostało anulowane. Pozostał w 1 dyonie na stanowisku komendanta kadry szwadronu zapasowego.
W czasie zamachu stanu opowiedział się po stronie rządu Wincentego Witosa, lecz jednocześnie nie wykonał rozkazu ministra spraw wojskowych generała Juliusza Malczewskiego dotyczącego aresztowania oficerów przebywających na terenie Dworca Wschodniego. 12 maja o godz. 17.00 samowolnie opuścił miejsce pełnionej służby i ukrywał się na terenie Warszawy w ubraniu cywilnym. Od 14 do 20 maja był internowany na Cytadeli. Wdrożono przeciwko niemu postępowanie prokuratorskie za niewykonanie rozkazu, niewłaściwe zachowanie wobec aresztowanych (między innymi miał znieważyć pułkownika Erwina Więckowskiego), opuszczenie służby oraz stworzenie fermentu wśród oficerów 1 dywizjonu żandarmerii. 20 maja pułkownik Władysław Jaxa-Rożen wnioskował o przeniesienie go z korpusu oficerów żandarmerii.