Jerzy Topolski, Dzieje Poznania, tom 2, PWN, Warszawa-Poznań, 1994, s.86-87, liczącą około 8000 tomów. Działała ona w domu kupca Hellinga na Starym Rynku 55. Oferował m.in. druki sprowadzane z zagranicy, jak również z pozostałych zaborów (Warszawa, Wilno, Kraków). Regularnie wydawał katalogi. Po zamknięciu działalności sprzedał placówkę niemieckiemu księgarzowi Ernstowi S. Mittlerowi, co mogło być wywołane naciskiem władz pruskich, by nie łączył działalności nauczyciela z handlem.
Według Marcelego Mottego kompanijki nadzwyczaj lubił, szczególnie partyjki wista i nie wista..., z którego to powodu źle mu się powodziło. Jarosław Maciejewski tak o nim pisał: Pedagogiem był Szumski miernym, człowiekiem słabym, przy tym intrygantem i oportunistą, tak że nie zyskał większego uznania ani u władz, ani wśród kolegów, ani też uczniów. Pozytywnie wyrażał się o pokonaniu Napoleona przez wojska koalicyjne - jednym z przejawów tego była sztuka Piotr Wielki czyli miłość monarchy do narodu osobiście wręczona przez autora carowi podczas jego pobytu w Wałczu.