Salon Nałkowskiej Jednym z mieszkańców budynku była pisarka Zofia Nałkowska, która w swoim mieszkaniu przyjmowała licznych znajomych i przyjaciół. Intensywność tego życia towarzyskiego sprawiła, że w końcu musiała uregulować „godziny przyjęć”. W tych okolicznościach powstał nieformalny „salon Nałkowskiej”, w którym gromadzili się: pisarze, artyści, intelektualiści, politycy i inne osoby publiczne. Na początku października 1936 artystka przeniosła się pod adres: Podchorążych 101, spodziewając się tam większego spokoju do pracy twórczej. Wyliczenie w dzienniku gości o znanych nazwiskach, którzy przewinęli się przez jej salon przy Marszałkowskiej, zajęło pisarce prawie dwie strony.
W lokalu tym pomieszkiwał również Bruno Schulz (1934), choć w liście do Zenona Waśniewskiego z 24 marca 1934 artysta poinformował, że planuje zatrzymać się w Warszawie w internacie dla nauczycieli państwowych przy ul. Marszałkowskiej 4, jednakże pod wskazanym przez niego adresem tak naprawdę mieszkała Zofia Nałkowska.