Alicja wraca do domu rodziców, gdzie spotyka wielu członków swojej rodziny, lecz nie poznaje nikogo. Ten wymuszony powrót do obcych ludzi nie cieszy jej – przyznaje się Michałowi, że wolałaby pójść do więzienia. Do krewnych i męża przemawia niemalże agresywnie. Nie chce zaakceptować starego imienia i przedstawia się jako Alicja.
Po wizycie u rodziców Alicja przeprowadza się do domu, w którym mieszkała wcześniej z mężem i dzieckiem. Nie planuje tam zostać na długo, ale nie ma dowodu osobistego, zaś jego wyrobienie ma potrwać trzy tygodnie. Przyzwyczaja się stopniowo do nowego otoczenia, polepsza się jej kontakt z synem i, przynajmniej pozornie, z Krzysztofem. Poznaje nową konkubinę męża, Ewę (Małgorzata Buczkowska), z którą, jak się okazuje, pracowała w tym samym liceum, ale nie wykazuje zazdrości.
Stan psychiczny Alicji jest jednak nadal niestabilny. Kiedy podczas jazdy samochodem z rodziną ledwo nie dochodzi do wypadku, bohaterka panikuje, wybiega z samochodu i ucieka do lasu. Później, analizując to zdarzenie, dochodzi do wniosku, że musiała stracić pamięć po wypadku samochodowym. Próbuje podzielić się tymi przemyśleniami z Michałem, ale Krzysztof odbiera jej telefon. Po jakimś czasie Alicja domaga się, by mąż opowiedział jej o okolicznościach jej zniknięcia.