De Hadeln nie całkowicie uniknął jednak krytyki, gdyż okazało się, że odrzucił propozycję zaprezentowania na festiwalu amerykańskiego filmu Na drugą stronę w reżyserii Delberta Manna. Obraz ten, opowiadający prawdziwą historię ucieczki balonem z Niemiec Wschodnich w 1979, był przedmiotem ostrego sporu pomiędzy NRD a RFN. Gdy de Hadeln film odrzucił, powołując się na względy artystyczne i polityczne, wzbudził tym oburzenie w konserwatywnie nastawionej prasie zachodnioniemieckiej, oskarżającej go o "tchórzostwo wobec wroga". Ostatecznie film pokazano poza festiwalem i to w czasie ceremonii otwarcia Berlinale, ale oceniono go surowo jako tandetną propagandę.

W programie festiwalu pojawiła się nowa sekcja, założona przez Manfreda Salzgebera i Wielanda Specka, koncentrująca się zarówno na walorach społecznych, jak i estetycznych prezentowanych filmów (w 1986 uzyska ona ostatecznie nazwę Panorama). W tegorocznej edycji nacisk położono na kino azjatyckie (Korea Południowa, Hongkong, Chiny). Pokazano m.in. film Mandala Koreańczyka Im Kwon-taeka.