Najbardziej ekscytujące jest to, że już teraz widać ogrom historii, które ma za sobą ten dom, a na podstawie krótkich przebłysków wnioskuję, że odkrywanie ich będzie diabelską przejażdżką”. Chuck Barney z „The Mercury News” podsumował swoją recenzję: „Większość seriali szybko znika z naszej pamięci, ale ten będzie nas nawiedzał w snach”. Jonathan Storm z „The Philadelphia Inquirer” ocenił: „American Horror Story może nie wyląduje wysoko w rankingu seriali, ale jego fani z pewnością będą chcieli przeciąć się na pół, udusić w wannie lub poderżnąć sobie gardła (...), jeśli go przegapią”.

David Wiegand z „San Francisco Chronicle” napisał: „Zwroty akcji w zestawie z niepokojąco gwałtowną grą kamerą (...) sprawiają, że elementy horrorowe robią wrażenie. W premierowym odcinku brakuje jednak suspensu, który Hitchcock wprowadzał do swoich najlepszych filmów”. Todd VanDerWerff i Steve Heisler z czasopisma „A.V. Club” wystawili odcinkowi ocenę D, argumentując, że jego tempo jest zbyt szybkie, a akcja – nadmiernie chaotyczna. Ich zdaniem, w konsekwencji wpływa to na typowy u Ryana Murphy’ego „brak zainteresowania konkretnym opowiadaniem historii”.