Jego pomysł polegał na pokryciu czekoladą toffi o różnym smaku i sprzedaży wyrobu w tanich, niemniej atrakcyjnych opakowaniach.
Ponieważ oddzielenie każdego z cukierków w osobnym miejscu w bombonierce podnosiło koszty produktu, Mackintosh zdecydował się na owinięcie każdego cukierka w kolorowy papier i umieszczenie cukierków w ozdobnej blaszanej puszce. Do produkcji użył pierwszej na świecie zawijarki, która owijała każdy cukierek oddzielnie. Użycie puszki zamiast kartonowego pudełka powodowało, że aromat słodyczy odczuwalny był natychmiast po otworzeniu pudełka; rozmaite kolory, tekstury, rozmiary i kształty były zaletą produktu, którym mogła rozkoszować się cała rodzina. Quality Street nie była pierwszą bombonierką dla niższych klas, bowiem wcześniej pojawiły się Black Magic i Gold, jednak wpisywała się w ogólny trend.
Od połowy lat 30. aż do końca dekady Wielka Brytania wciąż odczuwała skutki kryzysu gospodarczego i Mackintosh zdawał sobie sprawę, że w trudnym okresie ludzi dręczy tęsknota za starymi, dobrymi czasami. Dlatego też czekoladki Quality Street pakowane były w jaskrawe puszki, na których widniały dwie postaci w XIX-wiecznych strojach, znane jako Miss Sweetly i Major Quality. Postaci te pojawiały się na puszkach aż do roku 2000.