ich członkowie mieli dość duże uprawnienia, choć bez prawa nakładania mandatów. W składzie BRD było wielu przedstawicieli inteligencji, w tym sporo osób dość popularnych (piosenkarze, aktorzy, dziennikarze).
Stan wojenny Przy wprowadzaniu stanu wojennego PZPR używała Oddziałów Zwartych ORMO z wielką ostrożnością i niechętnie: rekrutowały się głównie spośród wielkoprzemysłowych robotników i stąd – nie bez podstaw – obawiano się w tym środowisku sympatii prosolidarnościowych. Kilkakrotnie jednak w dużych miastach OZ ORMO brały udział w tłumieniu demonstracji.
W okresie bezpośrednio poprzedzającym 13 grudnia, władze partyjne wskazywały na rzekome ataki na członków partii, „nie tylko na stanowiskach pracy, lecz także w miejscu zamieszkania”. W związku z tym głoszono w oficjalnej propagandzie stan zagrożenia dla bezpieczeństwa członków partii, wobec których miano stosować także „terror psychiczny”. Upowszechniana atmosfera zagrożenia służyła w istocie dużo większym stopniu mobilizacji szeregów partyjnych niż obronie przed domniemanymi skrajnymi działaczami „Solidarności”.