MO i SB Przełomowe wydarzenia roku 1956, które przyniosły m.in. likwidację powszechnie znienawidzonego UBP, wpłynęły niekorzystnie na pozycję Milicji Obywatelskiej. Pod koniec 1956, po zaledwie dwuletniej separacji milicji od aparatu bezpieczeństwa, została ona ponownie związana z nim instytucjonalnie, lecz tym razem to MO uzyskała pozycję „dominującą”. Przesądziła o tym ustawa z dnia 13 listopada 1956, której mocą zlikwidowano Komitet do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego. We wszystkich komendach MO utworzono stanowiska zastępców komendantów MO ds. Służby Bezpieczeństwa. Służbę Bezpieczeństwa połączono z Milicją Obywatelską tymi samymi mundurami oraz stopniami służbowymi, sprytnie ukrywając w ten sposób funkcjonariuszy SB, którzy stali się „formacją w formacji”, działającą pod płaszczem milicji.

W czasie tłumienia wystąpień robotniczych przeciwko władzy komunistycznej w Poznaniu w czerwcu 1956 okazało się, że oddziały MO nie są przygotowane do pacyfikowania tak masowych ulicznych demonstracji. W czasach stalinowskich partyjni decydenci byli przekonani, że służby specjalne są w stanie sterroryzować społeczeństwo na tyle, by nie doszło do masowych demonstracji.