W ciągu kilku dni udało się zabić jedynie kilkaset emu, przy czym zużyto ogromną ilość amunicji. Operacja została oficjalnie przerwana po kilku tygodniach z powodu niskiej skuteczności i rosnących kosztów. Media ochrzciły to wydarzenie mianem „Wojny Emu”, ironicznie wskazując na to, że ptaki „wygrały starcie” z australijskim wojskiem. W późniejszych latach problem emu rozwiązano częściowo dzięki budowie ogrodzeń i programom odstrzału prowadzonym przez cywilów.
Sytuacja Po I wojnie światowej duża liczba byłych żołnierzy z Australii, wraz z szeregiem brytyjskich weteranów, zaczęła uprawiać ziemię w Australii Zachodniej, często na obszarach marginalnych, wcześniej niezasiedlanych. Wraz z nadejściem wielkiego kryzysu w 1929, rolnicy zostali zachęceni do zwiększenia zbiorów pszenicy, przy czym rząd w Canberze obiecał dostarczyć pomoc w postaci dotacji dla rolników, czego nie zrealizował. Pomimo zaleceń i obiecanych dotacji, ceny pszenicy nadal spadały, a do października 1932 sytuacja stawała się coraz poważniejsza: rolnicy przygotowywali się więc do zbioru plonów, jednocześnie grożąc odmową dostarczenia pszenicy.