Według Tadeusza Wojciechowskiego krzyże mogły być zastawione, zaś zastaw wykupił Herman (złodzieja książę raczej ukarałby śmiercią, nie zaś odkupował od niego skradzione przedmioty). Wedle innej hipotezy mogły zostać one zrabowane około 1076 podczas wyprawy księcia ruskiego na Czechy, wspieranej przez Bolesława Szczodrego. Brak jest informacji, gdzie dokładnie dotarła ta wyprawa, ale mogła znaleźć się na pograniczu niemiecko-czeskim, skąd do Bambergu nie było już daleko.

W zamian za zwrócone krzyże polski książę prosił, by z przyrzeczonej mu bliżej niesprecyzowanej prebendy mogli korzystać wikariusze i aby modlono się nieustannie za duszę księcia i jego krewnych. Zdaniem Romana Michałowskiego Hermana mógł łączyć z katedrą stosunek braterstwa (plena fraternitas), zrównujący osoby niewchodzące w skład kapituły z jej członkami, co było wzorowane na zwyczajach królów i cesarzy Rzeszy.