Pomimo oznak liberalizacji, partia władzy i jej kandydat na prezydenta byli nadreprezentowani w mediach i na plakatach wyborczych, a nagłe podniesienie płac w sektorze publicznym mimo złego stanu finansów państwa odebrano jako kupowanie poparcia, zaś komisja praw człowieka ONZ donosiła o zastraszaniu wyborców, grożeniu przemocą, nękaniu i przymuszaniu do udziału w wiecach wyborczych, a opozycja skarżyła się na stronniczość komisji wyborczej oraz wpisywanie na listy wyborców osób zmarłych.
29 lipca w wieczornej konferencji prasowej były prezydent Robert Mugabe ogłosił, że nie poprze ZANU-PF i Emmersona Mnangagwy, którzy obalili go pół roku wcześniej. Jednocześnie zadeklarował poparcie dla Ruchu na rzecz Demokratycznej Zmiany.
W przypadku braku rozstrzygnięcia w wyborach prezydenckich, ich drugą turę zaplanowano na 9 września 2018 roku.