W latach powojennych wielokrotnie zwracano się do niej z prośbami o pomoc w ocaleniu życia przeciwników władzy ludowej. Na prośbę żony gen. Fieldorfa, ps. „Nil” dwukrotnie, powołując się na więzy rodzinne (drugim mężem córki Fieldorfów był siostrzeniec Aldony – Ney), próbowała ratować generała: raz po aresztowaniu, drugi raz po wyroku. Obie interwencje zakończyły się niepowodzeniem. Natomiast dzięki jej i jej brata Ignacego wstawiennictwu nie wykonano wyroku śmierci na jej krewnym, Władysławie Siła-Nowickim z oddziału „Zapory” WiN-u, któremu najwyższy wymiar kary za zgodą Bieruta zamieniono na dożywocie, po czym został zwolniony i zrehabilitowany, a po latach został zapamiętany jako znany mecenas i doradca „Solidarności” w latach 1986–1989T.M. Płużański, Pomnik dla „bandyty” (odczyt z dn. 19.11.2013)..

Opracowanie z 14 stycznia 1966 odnoszące się do śmierci Aldony Dzierżyńskiej wzmiankuje, że była ona w stałym kontakcie ze swoim bratem FeliksemF. Dzierżyński, Obchody 25 rocznicy śmierci F.D., AAN, 61/V-9, dok. 74..

Aldona zmarła w 1966 roku w Łodzi. Spoczywa w części katolickiej na cmentarzu Doły w Łodzi przy ul. Telefonicznej.